Udany powrót Diablo i kolejny nokaut Czerkaszyna

Za nami kolejna edycja gali Knockout Boxing Night. W dwóch najważniejszych walkach wieczoru kibice mogli zobaczyć w akcji byłego dwukrotnego mistrza świata Krzysztofa Włodarczyka (59-4-1, 39 KO) oraz bardzo perspektywicznego Fiodora Czerkaszyna (18-0, 12 KO).

Liczący prawie 40 lat Diablo zameldował się w ringu po blisko dwuletniej przerwie. Jego rywalem był bardzo przeciętny Wadym Nowopaszyn (6-3, 2 KO). Ukrainiec co prawda pokazał nieco ambicji, ale nie niewiele się to zdało wobec dużo bardziej doświadczonego Włodarczyka. Diablo umiejętnie rozkładał siły i boksował bardzo spokojnie. Co prawda u Polaka było widać zarówno wiek, jak i długi rozbrat z ringiem, ale zaprezentował przyzwoity poziom i kilka ciekawych akcji. Diablo nie zdołał przełamać rywala, ale jego przewaga po 8 rundach nie podlegała dyskusji. Przy okazji zaczęła rozwijać się dyskusja na temat potencjalnego starcia między Łukaszem Różańskim a Włodarczykiem.

Nieco krótszy wieczór miał Fiodor Czerkaszyn. Jego rywal Damian Ezequiel Bonelli (24-9, 20 KO) nie był co prawda rywalem najwyższych lotów, ale to twardziel dający długie pojedynki. Tak przynajmniej było w jego wcześniejszych starciach. Czerkaszyn szybko zgasił Argentyńczyka kontrującym prawym już w 1 rundzie. Co prawda Bonelli po liczeniu jeszcze próbował wrócić do walk, ale był ranny i kolejny atak Czerkaszyna zmusił sędziego do przerwania walki. Wydaje się, że dla Czerkaszyna to najwyższy czas, żeby pójść o krok dalej. Rywale tacy jak wczoraj wyraźnie nie stanowią dla niego przeszkody. Ambicje Czerkaszyna oraz plany wobec niego są ambitne, dlatego wydaje się, że nie ma co zwlekać z trudniejszymi wyzwaniami. Być może kolejny pojedynek Czerkaszyn stoczy na terenie USA.

Swoje pojedynki przed czasem rozstrzygnęli również Marek Matyja (TKO 2) oraz Kamil Bednarek (TKO 3).

Leave a Reply