Victor Ortiz: Jeśli spotkam na ulicy Riosa, będzie bójka

victor ortizVictor Ortiz (30-5-2, 23 KO), który w ciągu czterech ostatnich lat, dał kibicom tylko cztery walki, zapewnia, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w boksie. Pięściarz notował do niedawna fatalną passę kontrowersyjnych porażek, jednak udanie powrócił pod koniec ubiegłego roku, nokautując przeciętnego Manuela Pereza. Wydaje się, że Amerykanin od dawna nie ma już w głowie szermierki na pięści. Ortiz zabrał się za aktorstwo, grając w trzeciej części „Niezniszczalnych” (zagra w nadchodzącym „Southpaw” z Jakem Gyllenhaalem w roli głównej ), tańczył też w jednej z edycji „Tańca z gwiazdami”.

Floyd, wiesz, że jesteś mi winien rewanż. Dajmy ludziom to, czego chcą.  Powinniśmy zmierzyć się we wrześniu. Ja nie uciekam, bo mamy niedokończoną sprawę… To samo jest z Marcosem Maidaną. On nie chce drugiej walki ze mną. Andre Berto? Mogę go pobić w każdej chwili – powiedział „Vicious”, a zapytany o ewentualną potyczkę z Brandonem Riosem, odpowiedział – Rios? Kto to jest? A! Już wiem, dzięki mnie jest w tym biznesie, bo zaprowadziłem go do obozu Roberta Garcii. Jak spotkam Riosa na ulicy, albo w ringu, to będzie bójka – zakończył 28-latek.

Źródło: boxingscene, redakcja

Leave a Reply