Mariusz Wach: To nie był mój dzień

mariusz wachMariusz Wach (32-2, 17 KO) zwyciężył na wczorajszej gali w Kędzierzynie-Koźlu z Marcelo Nascimento (22-13, 19 K)). Polak nie zachwycił swoją postawą, a u dwóch sędziów wygrał zaledwie jedną rundą. Po walce Wach dał wyraz niezadowolenia swoim pojedynkiem.

Mateusz Borek: My nie jesteśmy zadowoleni z tego co pokazałeś w ringu. Jaka jest Twoja opinia?

Mariusz Wach: Ja też jestem niezadowolony. Po prostu nic mi nie wychodziło. Czasami tak się po prostu zdarza, że nie idzie po naszej myśli. Nie pasował mi ten zawodnik dzisiejszego wieczoru.

Wydawało się, że ten zawodnik może Tobie leżeć. Nie było ogromnej różnicy warunków fizycznych, a przy okazji jego styl był przewidywalny.

Kiedy był statyczny, to parę razy udało mi się go trafić. Walka zupełnie inaczej wyglądała, gdy zaczynał się poruszać w ringu. Nie czułem w ogóle dystansu, a on czekał na mój lewy.

Przyjmowałeś bardzo dużą liczbę prawych sierpowych i tylko twarda szczęka najprawdopodobniej uratowała Cię przed nokdaunem.

Dzisiaj ze wszystkim były problemy. Liczyłem, że po czwartej, piątej rundzie może Brazylijczyk zmieni swój styl.

Masz plan na dalsze walki? Kto jest w ogóle teraz Twoim menadżerem?

Nie mam żadnego menadżera, jestem wolnym zawodnikiem. Czekam na poważną ofertę i przede mną jeszcze dwa-trzy lata boksowania.

Wywiad: Polsat Sport

Leave a Reply