Wach pokonany, Jacobs wygrywa, Beterbijew nokautuje

Mariusz Wach nie sprostał mocnemu Jarrellowi Millerowi podczas wczorajszej gali w Uniondale. „Wiking” miał dobry początek, gdzie szedł „łeb w łeb” z przeciwnikiem. Bardzo ładnie pracowała prawa ręka Mariusza, którą wiele razy trafiał rywala. Z czasem Miller zaczął coraz częściej dochodzić do głosu, zmuszając Wacha do walki w zwarciu. W okolicach siódmej rundy Wach doznał kontuzji ręki, co skutecznie obniżyło jakiekolwiek szanse na wygraną Polaka. Co prawda Wach ani razu nie poszedł na deski, ale widząc jak obijany był Polak, lekarz w porozumieniu z sędzią przerwali pojedynek. Miller pokazał, że jest poważnym zagrożeniem w wadze ciężkiej i już wkrótce powinien doczekać się walki o pas. Wach z kolei pokazał ogromne serce do walki i na pewno nie zawiódł swoją postawą.

Na tej samej gali powrócił Daniel Jacobs. Amerykanin wypunktował Luisa Ariasa. Jacobs zadał Ariasowi pierwszą porażkę w karierze.

Po drugiej stronie Stanów Zjednoczonych, w kalifornijskim Frenso, Artur Beterbijew sięgnął po pas IBF wagi półciężkiej. Pas ten był wakujący po tym, jak karierę zakończył Andre Ward. Beterbijew rozbijał przez dwanaście rund Enrico Koellinga. Koniec nadszedł w ostatniej odsłonie, jednak przerwanie mogłoby wydarzyć się wcześniej, gdyż Koelling nie radził sobie ze świetnie dysponowanym Rosjaninem.

Dodaj komentarz