Weekend z boksem: Podsumowanie

Za nami właściwie wszystkie najważniejsze wydarzenia tego weekendu, jeśli chodzi o szermierkę na pięści. Dla nas, kibiców znad Wisły najbardziej wyczekiwanym był pojedynek Adama Kownackiego z Geraldem Washingtonem. „Baby Face” zdemolował Amerykanina w niewiele ponad rundę, nie zostawiając złudzeń, kto teraz liczy się w wyścigu o title shot w wadze ciężkiej. Na hali w Nowym Jorku obecny był Deontay Wilder, któremu zastopowanie Washingtona zajęło znacznie dłużej. Krótki występ Adama możecie zobaczyć poniżej:

Na tej samej gali w Nowym Jorku do gry powrócił mocno zardzewiały podczas walki Keith Thurman. Thurman nie walczył blisko dwa lata, ale utrzymał się w posiadaniu pasa WBA Super w wadze półśredniej. Obronił go minionej nocy z dobrze dysponowanym i zawsze groźnym Josesito Lopezem. Thurman miał rywala na deskach, ale nie był w stanie „skończyć” mocnego Lopeza. Ostatecznie starcie zakończyło się werdyktem punktowym; decyzją dwa do jednego wygrał Thurman.

Na ringu w Niemczech do jak na razie największego testu w karierze podszedł Przemysław Opalach. Pięściarz z Olsztyna mierzył się z mocno bijącym Vincentem Feigenbutzem. Niemiec, podobnie jak z Maciejem Miszkiniem i Andrzejem Sołdrą, rozprawił się z Opalachem przed czasem. Należy nadmienić, że Opalach wytrzymał z Niemcem najdłużej w porównaniu do wspomnianych Polaków. Moment TKO niżej.

W Houston pierwszą porażkę poniósł brat Nayoi Inoue, Takeshi, który uległ na punkty Jaime Mungui. 22-letni Meksykanin obronił pas WBO w dywizji super średniej. Być może za jakiś czas doczekamy się jego walki z Saulem Alvarezem w meksykańskiej wojnie. To jedno ze starć, które chętnie obejrzymy w 2019 roku.

Dodaj komentarz