Wilder: Walka z Powietkinem będzie łatwiejsza od tej z Stiverne’em

Deontay-WilderWedług wielu ekspertów na świecie Aleksander Powietkin (30-1, 22 KO) ma stanowić dla Deontaya Wildera (36-0, 35 KO) najtrudniejszy sprawdzian w karierze. Jak jednak przekonuje czempion WBC, zwycięży pogromcę Wacha i Wawrzyka bez większego problemu.

Powtarzam, że to będzie łatwiejsza walka od tej z Bermane’em Stiverne’em. Mają podobny styl, ale Powietkin w ogóle nie rusza głową. Jeśli w wadze ciężkiej nie ruszasz głową, to coś się stanie. Nieważne, czy bierzesz jakąś substancję, jak przyjmujesz tyle ciosów, to nie wyjdziesz na tym za dobrze – zapewnił Amerykanin.

Następnym celem „Brązowego Bombardiera” będzie walka unifikacyjna ze zwycięzcą rewanżowego pojedynku Tysona Fury (25-0, 18 KO) z Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO), który odbędzie się 9 lipca w Manchesterze. 

Po tej walce chcę Kliczkę lub Fury’ego. Jak będzie to Fury, chętnie polecę do Anglii, jak Kliczko – możemy to zrobić w Barclays Center. Myślę, że walk z Furym w Anglii byłaby większa niż tutaj. Walczylibyśmy na stadionie piłkarskim, więcej byłoby pieniędzy. Jestem gotowy podróżować po całym świecie – stwierdził Wilder.

Przypominamy, że „Król Cyganów” posiada pasy WBO i WBA Super. Pokonując Kliczkę wywalczył również pas IBF, jednak ta federacja pozbawiła go tytułu po tym jak odmówił starcia z obowiązkowym pretendentem na rzecz rewanżu z Ukraińcem. Obecnie czempionem IBF jest Anthony Joshua (16-0, 16 KO), któremu Wilder złożył gratulacje. Pogromca Artura Szpilki również ostrzega Anglik, że  znalazł się teraz w innym świecie.

Gratulacje dla Joshui, ale teraz będzie się znajdować w zupełnie innym środowisku. Wszyscy chcą teraz tego, co ma. Ci goście nie będą się przed nim kłaść, oni są głodni sukcesu. Będzie ich bić, a oni dalej będą stać. Nie będą padać po ciosach, którymi nokautował innych. Spisał się w każdym razie dobrze w walce z Charlesem Martinem, czekał na błąd i go wykorzystał. Sądzę, że Martin mógł wstać, ale nigdy wcześniej nie otrzymał tak silnego uderzenia, więc pomyślał sobie, że zarobił pieniądze i lepiej teraz pocieszyć się życiem. Jeżeli masz taką mentalność, to nie jest sport dla ciebie. Dla mnie nie liczą się tylko pieniądze, ale dziedzictwo. Chcę być zaliczany do największych, obok Tysona, Holyfielda, Alego i innych – zakończył.

Źródło: thaboxingvoice.

Leave a Reply