Wilder znokautował Ortiza!

Deontay Wilder znokautował Luisa Ortiza w dziesiątej rundzie walki i zachował pas WBC wagi ciężkiej! Pierwsza runda miała charakter badawczy, lecz od początku dało się wyczuć, że jest to swego rodzaju tykająca bomba. Pięściarze wymieniali z rzadka mocne kombinacje, ale to Ortiz był aktywniejszy i z pozoru kontrolował walkę. Wilder, który był nadzwyczaj cierpliwy i oszczędny w ciosach, trafił kontrującym prawym i niespodziewanie posłał Ortiza na deski. Kubańczyk wstał, ale był wyraźnie zamroczony i przetrwał tylko dzięki gongowi, który rozbrzmiał chwilę po nokdaunie. Wilder nie był w stanie dokończyć roboty rundę później, czując, że z pięści „King Konga” nadal płynie zagrożenie.

Ortiz miał mistrza na widelcu w rundzie numer osiem. Wówczas Wilder po raz perwszy desperacko ratował się klinczem i tylko cud sprawił, że ustał napór Ortiza. Kubańczyk kumulacją ciosów zamroczył bezradnego Amerykanina, jednak nie posłał go na deski.

Wilder przeczekał kolejną rundę, powoli dochodząc do siebie. Dodatkowo, zmęczony atakami Ortiz już nie był w stanie mu zagrozić. To wszystko spowodowało, że w dziesiątej odsłonie mistrz wyczuł ofiarę. Po kilku mocnych prawych Wilder ruszył do przodu i posłał pretendenta dwukrotnie na deski. Za drugim razem sędzia ringowy odwołał walkę. Niezwykle skuteczny i niszczący okazał się prawy prosty Wildera, lecz czy to wystarczy w ewentualnym pojedynek z Anthonym Joshuą?

Dodaj komentarz