Yoan Pablo Hernandez nie daje za wygraną

Były mistrz świata w kategorii cruiser mimo 36 lat na karku, licznych kontuzji, wieloletniej przerwy i łomotu w ostatniej walce nie odpuszcza i nadal zapowiada, zdobycie pasa w kategorii ciężkiej. Kluczem do sukcesu ma być nawiązanie współpracy ze swoim dawnym trenerem Uli Wegnerem.

Hernandez właśnie pod okiem Wegnera święcił największe triumfy i zdobył tytuł mistrza świata. Przypominamy, że wówczas, kiedy był u szczytu kariery, dość niespodziewanie ogłosił przejście na emeryturę. Być może miały na to wpływ liczne kontuzje, jakie go nękały, ale wiele się tez mówiło o coraz niższej motywacji Kubańczyka. Ostatni występ w obronie pasa i wygrana SD z Firatem Arslanem również nie wróżyła mu najlepiej.

Hernandez na emeryturze wytrzymał 6 lat po czym wrócił, już jako zawodnik wagi ciężkiej i na dzień dobry przegrał przez KO 7 z mającym opinię totalnego lenia Kevinem Johnsonem. Zresztą sam Amerykanin wówczas wspiął się na wyżyny i w tej walce zadał chyba więcej uderzeń niż przez ostatnie 5 lat kariery.

Teraz Hernandez chce jak najszybciej doprowadzić do rewanżu z „Kingpinem” ale zanim to nastąpi, zawalczy na dystansie 6 rund z łatwiejszym rywalem na rozgrzewkę. Walka ma się odbyć na gali w Magdeburgu.

Leave a Reply