Zapowiedź gali Wilder – Fury

Deontay Wilder kontra Tyson Fury , Amerykański czempion WBC kontra Brytyjski „lineal champion”. Przed nami starcie absolutnego top wagi ciężkiej. Obaj zawodnicy wychodzą do walki niepokonani w swoich 67 profesjonalnych walkach. Ponadto na gali zobaczymy ciekawie zapowiadające się starcia Jarrett Hurd – Jason Welborn (12 rund, walka o pasy IBF i WBA wagi super półśredniej), Luis Ortiz – Travis Kauffman (10 rund, waga ciężka), Joe Joyce – Joe Hanks (10 rund, waga ciężka) oraz Chris Arreola – Maurenzo Smith (10 rund, waga ciężka).

Walka wieczoru: Wilder – Fury

Kim są bohaterowie wieczoru?

Deontay Wilder  urodził się 32 lata temu w Tuscaloosa w Alabamie.  „Brązowy bombardier” przygodę z boksem zaczął dopiero jako 20-latek, gdy starał się zapewnić finansową przyszłość córce, która urodziła się z rozszczepem kręgosłupa – urazem rdzenia kręgowego. Pomimo późnego startu kariery amatorskiej, która rozpoczęła się dopiero w 2005 roku, Wilder zdobył brązowy medal na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku, reprezentując USA. Na zawodowstwo przeszedł w wieku 23 lat. Mistrzem świata według federacji WBC  został w 2015 roku. Wielokrotnie zarzucano jednak Amerykaninowi, że jego rywale to średniaki, kelnerzy i bumy. Dopiero dzięki zwycięstwu przed czasem w walce z Luisem Ortizem zyskał szacunek w świecie bosku. Fury to kolejny duży test.

Tyson Fury to samozwańczy „Gypsy King”. 30-latek został nazwany na cześć słynnego amerykańskiego mistrza wagi ciężkiej Mike’a Tysona. Podczas amatorskiej kariery reprezentował Anglię i Irlandię. Nie odniósł jednak wielkich sukcesów tocząc zaledwie 35 walk.  W wieku 20 lat przeszedł na zawodowstwo pozostając niepokonanym, by w końcu zaatakować tron Władimira Kliczko w 2015 roku. Robiąc niemałą niespodziankę, wygrał na punktu zdobywając pasy WBA, IBF, WBO, IBO. Niestety po tym zwycięstwie jego kariera została przerwana na kilka lat. Wrócił pokonując dwóch nieznaczących rywali. Za półtora tygodnia spróbuje wrócić na szczyt.

Kto faworytem?

W związku z wieloma znakami zapytań odnośnie dyspozycji Fury’ego, nieznacznym faworytem jest Wilder. Nie ma jednak wątpliwości, że pojedynek na punkty będzie prowadził Brytyjczyk. Pytanie czy będzie miał siłę, by tańczyć w ringu przez 12 rund? Najnowsze zdjęcia potwierdzają, że Fury problemy nadwagi ma już dawno za sobą. Frank Warren powiedział, że nie widział „Króla cyganów” tak zmotywowanego. Jest jednak jeden, ważny szczegół. Wilderowi wystarczy jeden cios. Nie ma znaczenia czy trafi w pierwszej, piątej czy dwunastej rundzie. Jak cios będzie w punkt, walka się zakończy. Przekonał się o tym już „King Kong”. Moim zdaniem typy są proste – Fury na punkty, Wilder KO. Ja stawiam na wygraną przed czasem Amerykanina. Dla Brytyjczyka za wcześnie na walkę z gościem, który zamiast pięści ma 40 kilogramowy młot.

Jarrett Hurd – Jason Welborn (12 rund, walka o pasy IBF i WBA wagi super półśredniej)

Dla Amerykanina będzie to pierwsza walka od kwietnia 2018 roku. „Swift” na gali w Las Vegas pokonał wtedy niejednogłośnie na punkty Erislandy’ego Larę i obronił mistrzostwo świata IBF oraz zdobył tytuły IBO i WBA Super w kategorii super półśredniej. 32-letni Brytyjczyk wyjdzie do ringu z serią pięciu zwycięstw z rzędu. W ostatnich dwóch pojedynkach Welborn pokonał na punkty Tommy’ego Langforda zdobywając mistrzostwo BBBofC w kategorii średniej. W moim mniemaniu nie ma tu innej możliwości jak zwycięstwo Jarretta Hurda. TKO w okolicach 8 rundy.

Luis Ortiz – Travis Kauffman

Kubańczyk to nadal ścisły Top wagi ciężkiej. Mimo lecących lat nie odstawia na bok swojego celu – mistrzostwa wagi ciężkiej. O zawieszaniu rękawic na kołku nie ma mowy. I słusznie. Kubańczyk to nadal ogromna siła poparta umiejętnościami. Niewiele zabrakło by pokonać Wildera. „King Kong” liczy, że dostanie rewanż. Jak zapowiada – tym razem „Brązowego Bombardiera” już z rąk nie wypuści. Nie widzę szans na wygraną Kauffmana. Jeśli wytrzyma 12 rund to będzie jego sukces. 9 -10 runda TKO dla Ortiza.

Joe Joyce – Joe Hanks

Dla srebrnego medalisty z igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro będzie to dopiero siódmy pojedynek. Joe Joyce wyjdzie do ringu po raz szósty w tym roku. W ostatnim starciu utalentowany Brytyjczyk znokautował Iago Kiladzego, a wcześniej odprawiał takich pięściarzy, jak Ivica Bacurin, Lenroy Thomas czy Donnie Palmer. Jego rywalem będzie Joe Hanks, który na zawodowych ringach uległ  w starciu z Andym Ruizem Juniorem oraz Derriciem Rossym. Po przerwie trwającej ponad trzy lata „The Future” powrócił do ringu, gdzie pokonał Joela Caudle’a i Terrance’a Marbrę. Tu w roli faworyta widzę Joycea, który w swoich sześciu starciach, sześć razy wygrywał przed czasem. Nie wiem czy Brytyjczyk dołoży kolejne KO, stawiam jednak, że dołoży kolejne zwycięstwo. 70 do 30 dla „Juggernauta”.

Mark Anthony Barriga – Carlos Licona (walka o pas IBF wagi słomkowej)

Niepokonani wojownicy z Filipin i Meksyku będą musieli zmierzyć się w pojedynku poprzedzającym główne danie. Stawką będzie wakujący pas IBF wagi słomkowej. Trudny pojedynek do typowania, obydwaj będą głodni sukcesu. Pomijając wagę, żaden z tych pięściarzy nie dysponuje niekatującym ciosem. Pojedynek rozstrzygnie się na punktu – to pewne. Kto wygra? Dla mnie 50:50 i duży znak zapytania.

Ponadto na gali Wilder – Fury zobaczymy:

Chris Arreola – Maurenzo Smith (10 rund, waga ciężka), Anthony Yarde – TBA (8 rund, waga półciężka), Isaac Lowe – Lucas Baez (8 rund, waga super piórkowa), Jesse Rodriguez – Axel Vega (8 rund, waga kogucia), Marsellos Wilder – David Damore (4 rundy, waga junior ciężka).

Autor: Kamil Janczarek/wringu.net

 

 

Dodaj komentarz