Zatrzęsienie boksu w grudniu. Zapowiedź

Kubrat pulewRok 2016 przyniósł nam sporo ciekawych walk, były wyraźne akcenty polskie, udana organizacyjnie gala PBN w Gdańsku, sporo też działo się na zachodzie i za oceanem. Ale to co najlepsze, jeszcze przed nami.

Tylko w grudniu dostaniemy tak duże zatrzęsienie walk, że pojedynki jakie zaserwuje nam ten zimowy miesiąc, można by rozciągnąć na całe półrocze.

Już 3 grudnia „na dzień dobry” w królewskiej kategorii wagowej obejrzymy prawdziwy klasyk gatunku: Kubrat Pulew w ringu z Samuelem Peterem. Nigeryjczyk w ciągu pięciu lat boksował tylko dwa razy, gdyż chyba on sam zdał sobie sprawę, że najlepsze lata są dawno za nim. Pulew z kolei, od porażki z Władimirem Kliczko pałęta się gdzieś na zapleczu czołówki wagi ciężkiej. Bułgar od tamtego czasu pokonał dwóch anonimów, wypunktował też Derecka Chisorę i uważam, że powinien celować wyżej, niż w skończonego Petera. Gwoli ścisłości, ta walka nadal mnie interesuje, ba! Pulew lubi się bić, lubi ryzyko, a forma Petera będzie niewiadomą, stąd spodziewam się wybuchów w ringu.

Tego samego dnia w Moskwie Rosjanie urządzą sobie kolejną galę naszpikowaną gwiazdami. W Ice Palace pokażą się Rahim Czakijew, Dmirtij Kudriaszow, Eduard Trojanowski no i oczywiście Denis Lebiediew w starciu z Muratem Gassijewem.
Co ciekawe, rola faworyta Lebiediewa nie jest tu taka pewna. Niepokonany Gassijew ma wszelkie atrybuty na zastopowanie starszego rodaka. Jak będzie? Dowiemy się już w sobotę.

Dwie walki o pasy mistrzowskie oraz dwie o mniejsze „paski” to obowiązkowa pozycja dla kibica boksu. Moskiewska gala będzie miała polski akcent, bo wystąpi na niej doświadczony Łukasz Rusiewicz.

Tydzień później, czyli 10 dnia miesiąca należy zarezerwować sobie sporą część dnia na boks. Rano polskiego czasu poznamy nowego mistrza świata według WBO wagi ciężkiej. Joseph Parker podejmie u Image result for denis lebedevsiebie odchudzonego Andy Ruiza Juniora. Meksykanin zaszył się w górach podczas przygotowań do walki i dopiero niedawno pochwalił się zdjęciem, na którym widać wyraźną utratę wagi. 27-latek liczy sobie teraz 90-kilka, może sto kilogramów wagi, co jest nie lada wyczynem. Ruiz Jr potrafił wnosić do ringu po 120 kilo i więcej. Parker zapewnia, że zniweluje największą broń rywala, czyli szybkość. Nowozelandczyk utrzymuje, że będzie szybszy i to on założy pas WBO.

Po porannej gali w Auckland przyjdzie pora na wieczorne posiedzenie przed telewizorem lub na hali we Wrocławiu. To właśnie tam w Hali Orbita Krzysztof Włodarczyk skrzyżuje rękawice z Leonem Harthem. Polak publicznie mówi, że boryka się ze sporymi kłopotami finansowymi i potrzeba mu walk. „Diablo” potwierdził, że w boksie zobaczymy go jeszcze co najmniej kilka razy. Polak nie wyklucza też występów w formule MMA. Przed walką wieczoru równie (lub bardziej) interesująca będzie potyczka Michała Cieślaka z Nikodemem Jeżewskim. Walka dwóch niepokonanych junior ciężkich przyniesie grzmoty. Cieślak nie patyczkuje się z nikim. Radomianin z pewnością będzie chciał odnieść kolejne zwycięstwo przez TKO/KO i być może wyjechać po tej walce za ocean, o czym sam wspominał.

Kartę walk uzupełniają takie nazwiska jak Przemysław Runowski, Siergiej Werwejko i Przemysław Zyśk, który stoczy swój drugi zawodowy pojedynek.

Mniej więcej w tym samym czasie armaty na ring wytoczy Wielka Brytania. Mistrz IBF wagi ciężkiej, Anthony Joshua podejmie ostatniego przeciwnika Adamka, Erika Molinę. Jak na mój gust, Molina wytrzyma tyle rund, na ile pozwoli mu Joshua. Nie widzę na prawdę argumentów, które mogłyby przemawiać za Amerykaninem w tej konfrontacji. Mało tego, Anglik chyba nie będzie się specjalnie wysilał i załatwi sprawę kilkoma dynamicznymi akcjami. Podczas gali w Manchesterze dojdzie także do walki Dereka Chisory z Dillianem Whytem. Pojedynek będzie eliminatorem do tytułu mistrzowskiego World Boxing Council w „królewskiej” kategorii wagowej.

Po gali na dolnośląskiej ziemi należy uciąć sobie kilkugodzinną drzemkę, bowiem nad ranem najważniejszą walkę w karierze odbędzie Norbert Dąbrowski. „Noras” poleci do Montrealu by spotkać się z Eleiderem Alvarezem. Silny Alvarez jest mocnym faworytem tego zestawienia. Kanadyjczyk nie zaznał jeszcze smaku porażki i z pewnością nie pozwoli sobie na błędy z Dąbrowskim w rImage result for chavez junioringu. Za kilka dni dowiemy się czy Dąbrowski zaistnieje na zachodniej scenie czy wróci na tarczy.

Tej samej nocy w Meksyku między liny powróci Julio Cesar Chavez Juniuor. Uważam, że idealnym i osiągalnym dla 31-latka limitem byłby ten z wagi super średniej (168 funtów). Jednak lenistwo i pewność siebie mogą zgubić Meksykanina na dobre. On i tak zboczył z mistrzowskiego kursu dawno temu. Dla syna meksykańskiej legendy będzie to pierwszy występ w tym roku. Chavez Jr w umownym limicie 169 funtów zmierzy się z 29-letnim Dominikiem Britschem. Faworytem jest Meksykanin, która na dodatek będzie walczył na swoim terenie. Niemiec nie należy nawet do bardzo szerokiej czołówki swojej kategorii wagowej i nie powinien stanowić wielkiego zagrożenia dla Chaveza. O ile ten nie zlekceważy rywala.

Nie da się pominąć powrotu jedynego pogromcy Krzysztofa Głowackiego. Mowa rzecz jasna o Oleksandrze Usyku. Świeżo upieczony czempion WBO wagi cruiser podejmie w USA niezłego Tchabiso Mchunu. „Niezły” to jednak za mało na świetnego Ukraińca, który przecież nie dał szans naszemu pięściarzowi. Usyk mówił po walce z Polakiem, że miał ochotę się pobić, ale taktyka mu tego zabraniała. Wydaje się teraz, że Ukrainiec może dać upust swoim umiejętnościom i postawi na czasówkę z ambitnym Mchunu.

Po występie Usyka w głównej walce wieczoru, a zarazem pożegnalnym występie zaprezentuje się legendarny Bernard Hopkins. 52-letni(!) Hopkins wziął rywala bezpiecznego, ale na tyle ciekawego, aby brał udział w jego pożegnaniu. Tym rywalem będzie Joe Smith Jr, który znokautował Andrzeja Fonfarę. Budowlaniec z Long Island nie ma nic do stracenia i będzie chciał zepsuć święto „Kata”.

Moje pierwsze skojarzenie z grudniem to święta, jednak te zaczną się dużo wcześniej, bo przecież tyle walk w tak krótkim odstępie czasu nie można nazwać inaczej, jak świętem boksu. Powyższe zestawienia to tak naprawdę część nawałnicy, jaka idzie w tym miesiącu. Po więcej zapraszam was do naszego kalendarza walk>>.

Dodaj komentarz