Aleksander Powietkin zakończył karierę

Tak jak można się było spodziewadź – Aleksander Powietkin w wieku 41 lat i po porażce przez nokaut z Dillianem Whytem zakończył karierę. Rosjanin był jednym z najlepszych zawodników wagi ciężkiej w ostatnich dwudziestu latach. Zawsze mierzył się z najlepszymi i tylko nieliczni zdołali go pokonać. Poniżej znajdziecie nieco informacji o karierze tego pięściarza.

Alekasander Powietkin w boksie amatorskim dwa razy sięgał po mistrzostwo Europy. W 2004 w Atenach zdobył złoty medal Olimpijski w wadze ciężkiej. W całej amatorskiej karierze stoczył 132 pojedynki, z czego przegrał zaledwie 7 z nich. Po wygranych igrzyskach Powietkin zdecydował się na karierę zawodową. Swój pierwszy pojedynek stoczył w czerwcu 2005 roku, kiedy znokautował w 2 rundzie Muhamada Ali Drumaza. Rosjanin po kilku pojedynkach na rozgrzewkę szybko zaczął wchodzić na coraz wyższy poziom, a wśród pokonanych przez niego rywali znajdowały się coraz ciekawsze nazwiska – Friday Ahunanya (UD6), Imamu Mayfield (TKO 3), David Bostice (TKO 2), Larry Donald (UD 10). Po stoczeniu 12 pojedynków wziął udział w mini turnieju, który miał wyłonić pretendenta do pasa IBF. Powietkin pokonał wtedy dwukrotnego mistrza świata Chrisa Byrda (TKO 11) oraz niezwyciężonego Eddiego Chambersa (UD 12). Na walkę o pas przyszło mu jednak poczekać. W tym czasie nadal szedł od wygranej do wygranej. Ostatecznie 3 lata po wygranej nad Chambersem „Sasha” stanął do walki o regularny pas WBA z Rusłanem Chagaevem, którego pokonał jednogłośnie na punkty.

Powietkin bronił pasa później 4 razy. Kolejno odprawił Cedricka Boswella (KO 8), Marco Hucka (MD 12), Hassima Rahmana (TKO 2) oraz Andrzeja Wawrzyka (TKO 3). Jedynie Huck sprawił mu problemy, a werdykt w tamtej walce do dziś wzbudza sporo kontrowersji. W Październiku 2013 roku Rosjanin przystąpił do unifikacyjnego starcia z Władymirem Kliczko. Była to zarazem pierwsza porażka „Saszy”. Pojedynek był paskudny, rwany i obfitował w klincze, ale przewaga Kliczki nie pozostawia wątpliwości. Dodatkowo Rosjanin cztery razy lądował wtedy na deskach.

„Sasza” wrócił na ring pół roku później i zanotował długą serię wygranych przed czasem. Wówczas pozostawił w polu: Manuela Chara (KO 7), Carlosa Takama (KO 10), Mike’a Pereza (TKO 1) oraz Mariusza Wacha (TKO 12). W międzyczasie wywalczył sobie prawo do walki o pas WBC z Deontayem Wilderem. Do starcia ostatecznie nie doszło z powodu wpadki dopingowej Rosjanina. Rosjanin został zawieszony, na ring powrócił dopiero rok później, ale kolejny negatywny wynik testu ostatecznie przekreślił szanse na jego walkę z Wilderem.

Ostatnie lata kariery „Sasza” spędził pod banderą Matchroom Boxing. W pierwszej walce pod banderą Brytyjskiej grupy efektownie znokautował Dawida Price’a (TKO 5) ale sam po drodze zaliczył liczenie. W 2018 stanął przed kolejną szansą zdobycia tytułu mistrza świata. Jego rywalem był Anthony Joshua. Powietkin co prawda ponownie pokazał rewelacyjne umiejętności i mocno dał się we znaki mistrzowi, ale ostatecznie musiał uznać jego wyższość i przegrał przez TKO 7.

Kolejne pojedynki Powietkina to wygrana (UD 12) nad Hughie Fury’m oraz kontrowersyjny remis z Michaelem Hunterem gdzie sporo osób widziało wygraną Amerykanina. W sierpniu 2020 roku Powietkin odniósł zwoje ostatnie zwycięstwo będące idealnym ukoronowaniem jego kariery. „Sasza” pokonał w efektowny sposób Dilliana Whyte’a (KO 5) choć rundę wcześniej sam był dwa razy liczony i wyglądało, że zaraz przegra przed czasem. Dzięki wygranej Powietkin zdobył tytuł tymczasowego mistrza federacji WBC. Tytułem cieszył się do marca 2021 roku, kiedy poległ z kretesem w rewanżu z Whytem (TKO 4).

Po tej walce szybko pojawiły się głosy, że widać u Powietkina oznaki wieku oraz wyboksowania. Kiepsko reagował na ciosy, był sztywny, zatracił wiele ze swoich zalet. Dziś, niespełna 3 miesiące po tym pojedynku Powietkin postanowił zawiesić rękawice na kołku. Z pewnością jest to słuszna decyzja. Powietkin w przekroju całej kariery może się pochwalić pokonanie wielu znanych i cenionych zawodników. W sumie stoczył 40 pojedynków. Wygrał z nich 36, z czego 25 przed czasem. Przegrał trzy razy i raz zremisował. Zawsze prezentował dobrą formę i umiejętności na poziomie, który dziś jest niemal niespotykany. Z pewnością długo przyjdzie nam czekać na zawodnika takiej klasy. Nawet mimo kontrowersji związanych z wpadkami dopingowymi. Pozostaje nam jednak życzyć udanej emerytury oraz podziękować za wielkie emocje, jakich Rosjanin dostarczał nam przez 16 lat zawodowej kariery.

Leave a Reply