Za co kochamy WBA, czyli Dubois vs Dinu o pas tymczasowy

Federacja WBA nie daje nam za dużo czasu, żeby o sobie zapomnieć. Przypomnijmy, że jeszcze niedawno o jej pas walczyli Trevor Bryan oraz Bermane Stiverne. Obaj po dwóch latach przerwy, Stiverne dodatkowo dwie wcześniejsze walki przegrał przez KO, ale spoko. Nie takie rzeczy się po pijaku ze szwagrem robiło. Co ważne tamta walka była o pas zwykły (bo taki wytrzaskany i chyba ważniejszy ma Joshua), więc mamy okazje do zorganizowania walki o pas tymczasowy. I tu się zaczyna wesoło.

Do wspomnianego starcia został wyznaczony Daniel Dubois ( 15-1, 14 KO), który od niemal samego początku był kreowany na przyszłego mistrza, ale ostatnio Joe Joyce go znokautował i sytuacja zrobiła się dość niezręczna. Niestety słowo się rzekło, miał być mistrz świata to będzie. Nawet jeśli taki trochę lipny. Co więcej, jego rywalem będzie Bogdan Dinu (20-2, 16 KO). Jeśli nie wiecie kim jest ten pan, spieszę z pomocą, że to blisko dwumetrowy Rumun, który w ostatnich walkach został znokautowany przez Jerrela Millera i Kubrata Pulewa, po czym sam zastopował wielkiego (prawie 150 kg) Osborna Machimane oraz Franka Bluemle (kelnera z wagi cruiser).

Ostateczną ocenę i sensowność tego starcia pozostawiam wam. Dodam tylko, że pojedynek odbędzie się 5 czerwca w bliżej nieznanej lokalizacji Wielkiej Brytanii.

Leave a Reply